buty dla niskiej osoby
Loading...
X

Buty na zimę dla niskiej osoby

Dla wielu kobiet niski wzrost – czyli, przyjmując zwyczajowo, taki poniżej 160 cm – stanowi pewne utrudnienie w dobieraniu odpowiednich krojów ubrań i dodatków. Tym wątpliwościom sprzyjają pokutujące od dziesięcioleci stereotypy i przestarzałe zasady dotyczące optycznego dodawania i odejmowania sobie centymetrów. Duża część z nich dotyczy obuwia. Czy niskie dziewczyny są skazane na niebotyczne szpilki?

Wysokie obcasy dodają wzrostu – czy na pewno?

Oczywiście, zasada „im niższy wzrost, tym wyższe obcasy” należy właśnie do tych, których nie należy przyjmować bezkrytycznie. Bardzo wysokie szpilki, platformy i koturny raczej podkreślają niedomiar centymetrów i tworzą groteskowy efekt „chodzenia na szczudłach”. Optymalna wysokość obcasa (najlepiej szpilki lub słupka) to 5-6 centymetrów – tyle wystarczy, by dodać sobie wzrostu bez popadania w przesadę.

Dobrze dobrane buty dla tego typu sylwetki mają za zadanie ją optycznie „wydłużyć”, a nie sztucznie „podwyższyć”. Latem nie ma z tym większego problemu: cieliste sandałki czy pantofle na dyskretnym obcasie to doskonały wybór dla każdej pani poniżej metra sześćdziesiąt: takie buty wydłużają nogi i całą sylwetkę, a przy tym są uniwersalne, wszechstronne i stylowe. Czy istnieje odpowiednik takiego obuwniczego ideału na chłodniejsze miesiące?

Uwaga na botki

Od kilku sezonów na ulicach jesienią i zimą królują botki, czyli buty kończące się tuż nad kostką, płaskie lub na obcasach. Powszechnie uważa się, że to komfortowe obuwie zdecydowanie odejmuje wzrostu, a przede wszystkim skraca nogi. I jest to prawda, szczególnie wtedy, gdy kolory botków oraz spodni lub rajstop różnią się, a cholewka buta zakończona jest futerkiem. Jeśli bardzo lubimy botki, nośmy je do spodni w tym samym lub zbliżonym kolorze i unikajmy zdobień na cholewce – jednolita pionowa płaszczyzna wydłuży sylwetkę i będziemy wydawać się wyższe.

Kozaki dla niskiej osoby – jakie wybrać?

Wiele kontrowersji budzi dobór kozaków dla pań o niskim wzroście. Czy z uwagi na wysokie cholewki działają tak samo jak botki – skracają wizualnie sylwetkę? Owszem – ale tylko takie, które kończą się w połowie łydki. W tym przypadku nieważne, czy mają obcas, czy nie – zawsze skrócą i pogrubią nogę, ponieważ pozioma linia „przetnie” ją i podkreśli jej najszersze miejsce.

Korzystne natomiast będą proste oficerki kończące się tuż przed kolanem, o wąskiej, przylegającej cholewce i subtelnej linii, pozbawione ozdób i elementów nadających butom masywności (np. platformy). Niewielki obcas lub koturn doda nam w dyskretny sposób centymetrów, ale nawet płaskie oficerki założone do spódnicy przed kolano lub mini (jeżeli mamy zgrabne nogi) będą wyglądały bardzo dobrze. Niskie kobiety o szczupłych nogach mogą pozwolić sobie również na bardzo modne ostatnio kozaki z cholewką za kolano, kończące się nawet w połowie uda – ten model najlepiej prezentuje się na średniej wysokości koturnie, a w wersji bardziej eleganckiej – na szpilce. Ważne, by kozaki były w ciemnym, stonowanym kolorze – najlepiej wybrać czarną skórę (nie lakierowaną) i zestawiać ją z czarnymi rajstopami czy legginsami.